Featured Video Play Icon

Every Step

Tut­ti i pas­si che ho fat­to nel­la mi vita mi han­no por­ta­to qui, ora – taki napis na mar­mu­ro­wej pły­cie umie­ścił w Medio­la­nie pod sto­pa­mi prze­chod­niów wło­ski arty­sta Alber­to Garut­ti. Pod spodem tak­że po angiel­sku: eve­ry step I have taken in my life has led me here, now. Od nie­daw­na podob­ny napis – po pol­sku, w posta­ci graf­fi­ti – wid­nie­je tak­że na murze w jed­nym z wro­cław­skich podwó­rek. To efekt naszej pra­cy nad spo­tem pro­mu­ją­cym Wro­cław jako wio­dą­cy ośro­dek aka­de­mic­ki. Jed­no­cze­śnie mot­to, któ­re nam przy­świe­ca­ło przy pra­cy nad fil­mem: każ­dy krok dopro­wa­dził mnie tu i teraz.

Arty­stycz­na inter­wen­cja Garut­tie­go (w dwóch miej­scach, na sta­cji kole­jo­wej przy piaz­za Cador­na oraz lot­ni­sku Mal­pen­sa) ma, to oczy­wi­ste, skło­nić pędzą­cych podróż­nych do chwi­li reflek­sji. Co cie­ka­we, pomi­mo że pra­ce znaj­du­ją się w miej­scach uczęsz­cza­nych dzien­nie przez tysią­ce ludzi, w danym momen­cie mogą być odbie­ra­ne przez jed­ną, dwie, góra trzy oso­by. Rzad­ki moment abso­lut­nej intym­no­ści mię­dzy dwie­ma oso­ba­mi w napie­ra­ją­cym, bez­oso­bo­wym tłu­mie. Bez­po­śred­niość i pro­sto­ta sfor­mu­ło­wa­nia dodat­ko­wo spra­wia­ją, że całość odwo­łu­je się przede wszyst­kim do emo­cji, a nie inte­lek­tu. Podob­ne zało­że­nia kie­ro­wa­ły nami przy opra­co­wy­wa­niu kon­cep­cji, sce­na­riu­sza i wresz­cie reali­za­cji nasze­go fil­mu.

Wybór kie­run­ku i miej­sca stu­diów jest, być może, jed­nym z naj­waż­niej­szych, jakie podej­mu­je­my w życiu. Podej­mo­wa­ny jest zazwy­czaj przez wie­le mie­się­cy, może lat, czę­sto pod pre­sją rodzi­ny, zna­jo­mych, spo­łe­czeń­stwa. Krót­ki, kil­ku­dzie­się­cio­se­kun­do­wy spot nie może praw­do­po­dob­nie prze­bić się z nową, prze­oczo­ną infor­ma­cją. I nie to było naszą inten­cją, zwłasz­cza że źró­dłem infor­ma­cji o mie­ście i uczel­niach ma być nowo powsta­ły por­tal stu­denc­ki. Może nato­miast, odwo­łu­jąc się do emo­cji, zmu­sić do chwi­li reflek­sji.

Dla nas naj­waż­niej­sze były bez­po­śred­niość i auten­tycz­ność prze­ka­zu. Język spe­cja­li­stów od rekla­my czy public rela­tions nie jest języ­kiem przy­szłych stu­den­tów. Języ­kiem przy­szłych stu­den­tów prze­ma­wia ich wspól­ne doświad­cze­nie poko­le­nio­we i sto­ją­ce przed nimi wybo­ry. Wie­my, ponie­waż przy powsta­niu tego spo­tu pra­co­wa­ło wie­lu mło­dych ludzi. Na tym się sku­pi­li­śmy Cie­ka­wym eks­pe­ry­men­tem było m.in. uży­cie z tru­dem wydo­by­tych auten­tycz­nych nagrań na kase­tach VHS, pocho­dzą­cych z rodzin­nych archi­wów naszych przy­ja­ciół.

Pra­ca nad spo­tem była dla nas praw­dzi­wą przy­jem­no­ścią. Otwar­tość mia­sta i wro­cław­skich uczel­ni spra­wi­ła, że zre­ali­zo­wa­li­śmy spot, w któ­ry od począt­ku do koń­ca wie­rzy­li­śmy. W trak­cie reali­za­cji odwie­dzi­li­śmy wie­le cie­ka­wych loka­li­za­cji, pozna­li­śmy fan­ta­stycz­nych ludzi. I, co nie jest bez zna­cze­nia, nasz film został wyjąt­ko­wo dobrze przy­ję­ty. To wła­śnie pra­ca nad taki­mi pro­jek­ta­mi przy­po­mi­na nam nie­ustan­nie o głę­bo­kim sen­sie tego, czym się zaj­mu­je­my.

Klient: BIURO PROMOCJI MIASTA WROCŁAW | Reży­se­ria: ŁUKASZ ŚRÓDKA | Sce­na­riusz: ŁUKASZ ŚRÓDKA, VALERIA COCCO | Zdję­cia: PAULINA WIERZGACZ | Asy­stent kame­ry: KRYSTIAN FORBERGER | Sty­li­za­cja i maki­jaż: JOLA BOSKA | Casting: VALERIA COCCO | Mon­taż: ŁUKASZ ŚRÓDKA | Muzy­ka: DOMINIK ŚRÓDKA | Kie­row­nik pro­duk­cji: VALERIA COCCO | Pro­duk­cja: CAMERA NERA, POLSKA 2014